Styl życia

Dobranoc

Powinnam coś napisać. Chcę coś napisać. Został pół godziny do poniedziałku a ja walczę z komputerem i klawiaturą. Maciek w serwisie więc zostałam o Windowsie. Ma-sa-kra. Jak to pomału działa! Klawiatura wogóle dziwna, kilka klawiszy do podobnych rzeczy. Mylę się, nie umiem szybko pisać, otwieram co chwila rozwijane menu z klawiatury. Kurde! Jeszcze do tego mój blogowy panel jest całkiem inny niż w Safari, co powoduje, że jestem skołowana.

Próbuję znaleźć dobre strony. Nareszcie komputer, który działa do wszystkiego. Ma większy ekran. Ludzie przestaną się dziwić. Na szczęście wszystko mam w nim wgrane, oprócz certa na Firefoksie, ale może jakoś sama dam radę. Matko i córko. Jutro poniedziałek. Od 8:00 znowu zaczną się urywać telefony. Na 10:00 i 11:30 spotkania. Potem do 18:00 biuro, bo przecież milion maili i spraw do załatwienia. Rano muszę wstać, żeby zrobić listę najważniejszych spraw do załatwienia w tym tygodniu. Nie, teraz nie. I tak dzisiaj przeżyłam szok, jak sobie uświadomiłam, że krążę między trzema domami i dwoma biurami. Nie wspominając o finansach. Plik ogarniający ten finansowy bałagan został na Maćku, czuję się jak bez ręki.

Ale… Bóg daje nam tylko tyle, ile potrafimy unieść. Więc dam radę. Jak nie dam, to znaczy, że jeszcze nie koniec.

Kochani, mam dwa poważne zadania domowe na jutro. Idę pisać w sposób analogowy.

Dobranoc.

Czarna.

WhatsApp Image 2017-09-16 at 16.53.14

  • Mac to dopiero jest porażka… Tak wiem zacznie się udowadnianie co lepsze mac srak czy pecet picet
    🙂 lepsze jest to do czego się człowiek przyzwyczaił 🙂