Codzienność, Podróże, Praca, Styl życia

Dlaczego to nie działa?!

Dlaczego to nie działa?! Dlaczego?

Nie znoszę, jak coś nie działa, jak nie mogę doprowadzić sprawy do końca, jak moja reputacja leży w gruzach, bo ktoś gdzieś czegoś nie umie, nie chce, nie chce mu się… Czasem skuteczność jest jak misja na Marsa…

Kiedy byłam w USA, zobaczyłam inny świat. Inny niż Nasz Polski. Ludzie są milsi, bardziej kreatywni, chętni do współpracy i uprzejmi. A przede wszystkim szanują się nawzajem.

-Jeśli o czymś pomyślisz, że byłoby przydatne, to tu w USAjej na pewno ktoś już to wymyślił. – Mówił Patryk, mój kolega ze szkolnej ławy, którego z całą rodziną odwiedziliśmy w Chicago. -Nie stać mnie na życie w Polsce. Tam wszystko jest drogie, nie to co tu.

Faktycznie, wszystko tam jest genialnie pomyślane i jednocześnie przyjaźnie dla ludzi.

Nasuwa się wiele refleksji: bo wizy, bo drogo, bo wizy…Tak, to nie jest tani wyjazd. Ale nie ukrywajmy, jest dziś tyle możliwości, że wystarczy chcieć. Moja koleżanka Beata, która pracowała w Chicago jako pokojówka czy pomoc domowa, powiedziała mi:

 

-Kasia, wyszłam z samolotu w obcym kraju, tysiące kilometrów od domu, bez pieniędzy na bilet powrotny. Nawet powietrze inaczej pachniało. Miała na mnie czekać moja koleżanka, ale jej nie było a jak dzwoniłam z automatu, to nie odbierała telefonu. Stałam tak godzinę sama, w obcym świecie bez znajomości języka. Zastanawiałam się przez godzinę, co i jak ja teraz zrobię, żeby przeżyć. Po godzinie Kate podjechała, a ja byłam już innym człowiekiem. Dziś chcę tam wracać i zostać na stałe, jeśli się da.

 

Chicago jest ogromnym miastem i dzięki swojemu zapałowi każdy, komu się chce coś robić, osiągnie w nim wiele. Dla Beaty i wielu moich Przyjaciół i znajomych pytanie, „dlaczego to nie działa?” rodzi jedną odpowiedź: dowiem się i choćby nie wiem co, doprowadzę sprawę do końca.

Dzisiaj po kolejnej walce o zamknięcie moich spraw służbowych, Klientów oraz własnych, chcę wrócić do Stanów choćby mentalnie. Naładuję swoje akumulatory i przy okazji podzielę się z Wami moimi wrażeniami. A może i Wy podzielicie się ze mną? Zachęcam Was: piszcie do mnie i komentujcie, podzielmy się wspólnymi doświadczeniami.

 

  • Helloffice

    Stany, Stany fajowa jazda…. ehh nigdy nie byłem, ale na pewno się wybiorę któregoś pięknego dnia.
    Pytanie postawione jak najbardziej właściwie – ktoś mi kiedyś powiedział, że jeżeli wiemy na czym polega problem, to podświadomie znamy jego rozwiązanie. Poza tym, jeśli ktoś ma to naprawić, to kto jak nie Ty ;). Trzymam kciuki i pozdrawiam!

  • 🙂 Ja też trzymam kciuki 🙂 Jak to zrobić, żeby tam się znaleźć i co zobaczyć – podpowiem później 🙂

  • Helloffice

    Po cichutku liczyłem na taką odpowiedź 🙂 Thx!

  • No ba 🙂 Miłego!