Codzienność, Dom, Styl życia

HELP!

HELP! Oczy mi lecą mimo, iż dopiero 17:00. Skończyła mi się Duct Tape i dziesięciolitrowe worki na śmieci. Kartony też. Dostałam dzisiaj z pracy pasek z wypłatą i … HELP! O co common! Mam dość walki o każdy dzień. Do tego Leniwce chrapią wokół a ja zajadam się ziarnami ze słonecznika. Herbatka na trawienie powoduje masakryczne perturbacje, które kończą się… no cóż. Sami wiecie czym! Hehe 😉 Sterta prania z pościelą włącznie patrzy na mnie błagalnym wzrokiem a telewizor nie chce zalogować się do sieci bezprzewodowej. Zapuściłabym sobie „Brzydulę” i prasowała ten kram. A tu jak na złość nie działa net w TV.

Kawa… Czy kawa mi pomoże? Decyzje: co wyrzucić a co zostawić są dla mnie ponad siły. W sobotę pomyłam dwa okna w dużym pokoju, to przynajmniej przez nie COŚ widać. Nie ukrywam, marzę o spokoju, bo życie na Rynku wśród jeżdżących samochodów i konwersujących od 7:30 pod moim oknem mieszkańców mojego mojego miasteczka, jest … męczące. Wprawdzie COŚ się dzieje. Ale to coś to nie jest szczyt moich marzeń. Nie lubię narzekać i cieszę się, że tu jestem. Sporo się nauczyłam o sobie, o swoich słabościach i mocnych stronach. Ale nic, absolutnie nic nie przekona mnie do pozostania tutaj, bo… Żyrafka i Mango! Moje Córki absolutnie muszą być przy mnie za wszelką cenę i nie ma tu dwóch zdań. To tornado, drylujące moją głowę, jest potrzebne. Podejrzewam, że nie będę miała po nim co zbierać i oprócz nowego domu będę musiała poszukać nowych znajomych i pracy. Ale to wszystko jest warte całęgo tego zachodu.

Nie ma nic gorszego, jak człowiek, który nie wie, czego chce. Spotykam się z takimi codziennie. Tak, ja wiem, że jestem trudna i ciężko ze mną podtrzymać kontakt, ale do cholery… Wszyscy wiedzą, gdzie mieszkam i może wartoby było mnie czasem odwiedzić, żeby załatwić swoje sprawy? W czasach elektronicznego przekazu telefonu używamy jako wyrocznię w kontaktach międzyludzkich. Telefon, sms, whatsapp, facebook messenger, twitter, viber… A gdzie Face to face do cholery??? Nie, nie facetime, face to face! Próbowaliście może wrócić do wyłączania telefonu, wyjścia na długie spacery, grania w karty, scrabble, wspólnego oglądania TV i rozmawiania ze sobą podczas posiłków? Tak? To witaj w klubie! Rozmawiam, jednego dnia słyszę jedno, drugiego dnia zmiana nastawienia, potem przeprosiny. Albo rozmawiam a potem słyszę od kogoś innego dopracowaną w szczegółach historię, której prawdziwe jest tylko moje imię… I po co?

Oficjalnie zwalniam tempo działania, zabieram się za pisanie książki i fantastycznie przechodzę do pracy w systemie Home Office. Biurko już czeka, na nim Mapa Świata… Kolejne marzenia się tworzą. Przyjaciele, zapraszam Was do siebie na ciasto i lampkę dobrego wina 😉 Trzeba tylko doprowadzić Leniwce do stanu używalności 😉

Trzymajcie za mnie kciuki!

Buziaki!

Kasiula Pyzula

 

  • Tomasz Pawluś

    Face, insta, whatsapp.. może być gorzej 🙂 Wystarczy poczytać bloga, i jest się na bieżąco… I to jest prawdziwa patologia w kontaktach.