Styl życia

Jaki to jest czas: ja się kąpię, Ty się kąpiesz, on/ona/ono się kąpie? Sobota wieczór, Panie Psorze!

Jaki to jest czas: ja się kąpię, Ty się kąpiesz, on/ona/ono się kąpie? Sobota wieczór, Panie Psorze!

No tak. Sobota to czas sprzątania. Ja tez dzisiaj sprzątam. Im silniejsze emocje tym trudniej. Zanim zaczęłam to pofarbowałam na czarno włosy, bo tych siwych mam już sporo. Tyle ich jest, że Żyrafa nawet mi zasugerowała, żebym je dekoloryzowala do naturalnych. Bo takie podobno są teraz modne 😀

Wypadają mi garściami, więc ciągle się zastanawiam, co z nimi zrobić. Bo hormony próbują dojść do równowagi i po ciąży włosy się wręcz wysypują z głowy. Wiec po myciu ich nawet nie czekałam. Przykro mi, musicie znieść ich widok nieuczesanych i wysuszonych wiatrem. Nie dotykam, bo za każdym razem w dłoni zostaje mi ich kilkanascie.

Dziękuje Wam za słowa otuchy. Zbieram rzeczy w domu rodziców a rozpędem sytuacji wracają do mnie krewni i znajomi Tomka. Szlag mnie trafia. O ile chcę, aby dziadkowie byli obecni w życiu Mikołaja a konsekwencje zostały poniesione, o tyle za każdym razem poziom mojego wkurwu sięga zenitu i wtedy przychodzi do mnie prokrastynacja.

Chciałam dzisiaj komuś przedstawić moja wersje takiej sytuacji sprzed prawie miesiąca. Ale Bóg jedyny mi świadkiem… jak zaczęłam przewijać te wiadomości to w życiu nie poczułam takiego odrzucenia jak w momencie ich czytania. Koniecznie muszę coś z tym zrobić, bo złość mnie chyba rozniesie! Najlepiej byłoby potłuc pięćset talerzy rzucając nimi w jego stronę…

Chciałabym odpocząć, ale jak widać, nie mogę. Czas u Rodziców nie jest emocjonalnym odpoczynkiem. Spotykamy się dzisiaj z koleżankami z podstawówki, może choć trochę odpocznę z moimi rozedrganymi emocjami. Ale tak naprawdę to marze o urlopie z dziecmi nad ciepłym morzem. O tak, taki relaks przydałby mi się najbardziej…

Póki Mikołaj spi to ja wracam do sprzątania. Udanej soboty!