Codzienność, Książka, Pasje

Jej świat – fragmenty

Popatrzyła przez okno. Padał deszcz, zaszło słońce. Nie chciała, żeby to psuło jej humor.

-Nie muszę być mega radosna, ważne, żebym nie była smutna. – pomyślała. Poszukała w głowie motywacji. –Przeżyć dobrze ten jeden dzień. Reszta będzie później. Już to robiłam. Pamiętam.

Dalej nie mogła jeść, choć brzuch wydawał niepokojące dźwięki. Popatrzyła na zegarek. Pamiętała z terapii zasadę HALT: Hungry, Angry, Lonely, Tired. Około godziny 22:00 miały przyjechać jej córki. (…)

-Teraz jest godzina siedemnasta. Powinnam zatankować samochody, powycierać kurze, zmieść podłogi i je zmyć. Zająć się kwiatkami. I coś zjeść.

Zadzwonił Max, człowiek, który chce jej wynająć mieszkanie. Jej bardzo zależy, jemu też, więc on robi wszystko, żeby ona była jego lokatorką. Może to jakiś dobry znak? Jest coraz bardziej głodna. Koniecznie musi iść do sklepu. Nie, nie poszła. Poszła do kuchni i tam znalazła chleb i pasztet.

-Zabieram się za duży pokój. Dziewczyny będą chciały pobyć w czystym mieszkaniu.

Słonce wyszło, co wzięła za dobry znak i poszła po środki czystości. Zadzwoniła do dwóch koleżanek i od razu poczuła się lepiej. Jednak rozmowy z ludźmi sporo robią. (…)

Dzieciństwo.

Pokój zagracony z każdej strony meblami, stolikiem, szafką z maszyną do szycia i maglem. Na wejściowej ścianie wisiała klatka z papugami. Pod nią było pełno ziaren, piór i odchodów. Matka nie dawała rady sprzątać, a Kate według niej była za mała, żeby ruszać urządzenia. W pokoju był wieczny bałagan. Kate nie miała gdzie chować swoich rzeczy. W zasadzie miała, ale te szafki były w takich miejscach, że trudno było jej utrzymać porządek. No i te ubrania… nie wszystkie lubiła, nie znosiła ich układać, a jak sobie je poukładała, to przy wyjmowaniu robił się bałagan. Koszmar. W szafkach w jej pokoju były pochowane rzeczy rodziców.

Pomieszanie z poplątaniem. Wspomina ten czas jako trudny. Miała szary, obrotowy fotel. Strasznie wydziwiała. Chciała się chować pod biurkiem i tam zasypiać albo zasypiać w tym fotelu. Chciała wiedzieć, że mama się nią interesuje. Brakowało jej ułożenia do snu, spokojnej rozmowy, przytulenia. Odkąd mama zachorowała na raka i przeszła mastektomię, zrobiła się inna. Nie przytulała Kate, była nerwowa, krzyczała, biła ją. Stała się… obca. Kate nie wiedziała jak to zrobić, żeby mamę odzyskać, więc w różny sposób zwracała na siebie uwagę. Była samotnym dzieckiem. Uciekała w książki. Szybko nauczyła się czytać i pochłaniała książki całymi tomami. Uwielbiała komiksy i stała się stałą czytelniczką biblioteki. Zasypiała zawsze z książką w ręce. Żyła w tym świecie, o którym czytała, wyobrażała sobie, że tam jest i jak funkcjonuje. Czytanie wypracowało jej pamięć, język, pisownię. W szkole uczyła się bardzo dobrze. Nie wszystkie lekcje lubiła, ale to, co rozumiała było jej bardzo bliskie.

cdn…