Styl życia

Kawa… a nie! to była herbata! i pierniczki! i dobre wibracje

Kawa, a nie, herbata, pierniczki i dobre wibracje mnie dzisiaj spotkały z samego rana.

-Kasia, jo już je po. Kaj to miyszkosz? -spytał się mnie kuzyn.

-O kutwa! a jo mom jeszcze burdel! – rozejrzałam się po mieszkaniu, a tam armaggedon.

Na szczęście Mikołaj już spał. Zagęściłam ruchy jak na amerykańskiej kreskówce. Wszystkie rzeczy błyskawicznie trafiały na swoje miejsce. Szybko użyłam na blacie ławy płynu do czyszczenia tłustych powierzchni, położyłam koronkową serwetkę, zrobioną przez mamę i poszłam wyjąć odkurzacz. Popatrzyłam na zegarek a tam minęło całe 10 minut.

Kolejne trzy spędziłam na walce ze złośliwością materii. Piramida ułożona w szafie nie chciała wrócić na miejsce po wyjęciu sprzętu. Kurcze! W końcu się udało nawet schować go na miejsce i poszukałam krzesła. Nieużywana już przez nas gondola wózka powinna trafić już na emeryturę. Mikołaj szybko urósł i korzystamy już ze spacerówki. Ale w tym momencie zadzwonił domofon. GOŚCIE!

Mikołaj się obudził, więc razem mogliśmy ich przywitać w progu. To był cudowny czas. Spotkałam się z Ciotecznym Bratem po chyba trzydziestu latach. To kolejny cud, bo odratowany w Nysie po zawale. Mogliśmy się juz nigdy nie zobaczyć.

Ta historia mówi jedno: szanujmy się i trzymajmy kontakt z bliskimi. W tym roku pożegnałam tatę. Nie wdając się w szczegóły, mogłam być z nim dłużej, więcej i zająć się nim lepiej. Na szczęście udało mi się mu pokazać Mikołaja. Coś spowodowało, że On pomylił daty i osobiście złożył życzenia urodzinowe mojej Córce tydzień wcześniej – w dniu swojej śmierci.

Kiedy patrzę w ufne oczy moich dzieci wiem, że wszystko, co robię, ma sens. Moje dzieci szanują mnie jako matkę a ja uczę je doceniać siebie, aby nie musiały szukać akceptacji u innych osób. Chwilami roznosi mnie złość, bo mam oczy szeroko otwarte, ale teraz są koło mnie ludzie, nawet nowo poznani i obcy, którzy chcą mi pomóc i mnie wesprzeć. I to jest piękne.

Życzę Wam samych dobrych chwil…

Miłego poniedziałku,

Wasza Czarna :*