Codzienność, Coś smacznego, Dom, Humor, Pasje, Styl życia

Kolory jesieni

Kolory jesieni na spacerze… Złota, Polska jesień… To kocham. Piękne słońce, paleta barw, woda i… Pepsi, która w połowie drogi miała dosyć. Kładła się na trawie przy każdej możliwej okazji. Wspięła się na wzgórze, a w zasadzie wbiegła i potem miała dosyć. Do tego słoneczko pięknie dziś świeci, co powoduje u niej sapanie, dyszenie i brak sił. Ale dzielnie dotarła do domu. Teraz leży i odpoczywa. Choć miała jeszcze siłę na żebranie ciasta.

Babka piaskowa.

Chciało mi się słodkiego czegoś. Kurcze, jak mi się chciało. Już dawno nic nie piekłam, a „sklepowe” ciastka już mi się przejadły. Zrobiłam szybki rekonesans w lodówce i w spiżarce, poszukałam przepisu i … upiekłam! Bezglutenowa babka piaskowa, przekładana powidłami śliwkowymi. Mmmmm pycha!

Składniki:

  • 250g masła lub margaryny
  • 200g cukru
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 300g skrobii lub mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:

  • cukier puder do posypania

Sposób przygotowania: Oddziel żółtka od białek, następnie zmiksuj masło na najwyższych obrotach ze szczyptą soli na puszystą, jasną masę. Dalej miksując na najwyższych obrotach, dodaj stopniowo cukier, a następnie po jednym żółtku. Każde żółtko miksuj co najmniej 1 min. Mąkę ziemniaczaną dodaj stopniowo do utartej masy. Mieszaj tylko do połączenia składników. (Można miksować na najniższych obrotach)

A teraz:

Białka ubij na sztywno i wmieszaj delikatnie łyżką drewnianą lub szpatułką. Ciasto przełóż do formy keksowej wysmarowanej margaryną i posypanej mąką. (Jeśli macie małe lub średniej wielkości jajka to powinna wystarczyć forma o długości 25cm, przy większych jajkach należy użyć dłuższej formy. Piecz w nagrzanym piekarniku ok. 60minut, do suchego patyczka, w temperaturze 160°C. Ciasto pozostaw w formie, aby lekko ostygło. Kolejno wyłóż na kratkę z piekarnika i pozostaw do całkowitego ostygnięcia. A na koniec posyp cukrem pudrem i voila!

Na kolację został bigos. W nagrodę dla mnie za dobre sprawowanie 😉 😉 😉 Kartony już czekają na spakowanie.

Naszła mnie dzisiaj taka refleksja na temat KOLEŻANEK. Ale o tym napiszę następnym razem. Na razie potrzebuję coś przetrawić. W sumie to mam pytanie, ilu macie przyjaciół, znajomych, którym pomogliście a oni nie docenili Waszego gestu? Bo nie ukrywajmy, pomoc nie zawsze jest bezinteresowna.

Ćwiczę ostatnio mój angielski. Szukałam jakichś podpowiedzi i… znalazłam… 😉 Udanej niedzieli!

  • Jola Podolszańska

    No to smacznego 🙂