Styl życia

Na ostatnich nogach

Na ostatnich nogach w te upały, leżąc na kanapie z Pepsi pod nogami i Bonifacym kotem, który jest z nami już jakiś miesiąc. Czekamy. Marzę o dniu, kiedy już będę mieć mobilność i swobodę ruchów, nie będę musiała odpoczywać i zacznę robić swoje zajęcia od razu. To tyle narzekań. Syn rośnie, a ja własnie przed chwilą miałam dyskusję z moja Szwedzką koleżanką na temat aborcji.

Zapomina, że Szwecja jest już islamskim kalifatem…

Jest weganką z powodu okrucieństwa w hodowli zwierząt i ich zabijaniu a popiera zabijanie dzieci. Szwecja dwadzieścia(?) lat temu wyraziła zgodę na regulację poczęć i przyrost naturalny natychmiast się stał ujemny. W związku z tym wymyślili przyjmowanie imigrantów dla zapewnienia sobie siły roboczej. Imigrantów z całego świata. Białych ludzi, typowych Szwedów Blondynów o niebieskich oczach to widziałam tam może kilku? Reszta to mieszanka ras z całego świata, ale głównie pochodzących z krajów islamskich.

Szczerze?

Bałam się o siebie w czasie, kiedy tam mieszkałam kilka dni. Nie wychodziłam sama dalej z domu, niż do śmietnika. W USA jest tyle policji, a prawo restrykcyjne, że bałam się mniej na ulicach, jednak i tak zrezygnowałam z publicznego transportu. A tam w Szwecji… no cóż. Po Brzegu też chodzi mnóstwo Romów i nie wszyscy są niebezpieczni. Mimo wszystko miałam konfrontację z nastoletnim Romem, który chciał mi skopać samochód, choć stanęłam przed pasami, żeby mógł spokojnie przejść na drugą stronę ulicy.

Wszyscy jesteśmy krótkowzroczni.

Patrzymy na świat przez pryzmat naszych korzyści, nie zastanawiając się nad długoterminowymi konsekwencjami. Kiedyś ukończenie Szkoły Wyższej wiązało się z inną, szerszą świadomością i zwykle braniem większej odpowiedzialności życiowej, bo nie tylko za siebie ale także za lokalną lub krajową społeczność. Dzisiaj wkręceni w konsumpcyjny tryb życia nie mamy sił patrzeć dalej, niż własna rodzina.

W jakim świecie będą żyli nasi potomkowie?

Dzieci? Wnuki? Prawnuki?

Mamy dzieci po 30-40 roku życia. To logiczne, bo żyjemy dłużej i najpierw chcemy tym dzieciom zbudować własny dom. Ale co mi po domu z basenem albo z tarasem, jeśli moje dziecko nie będzie umiało ocenić rzeczywistości?

Wolność…

Czym jest wolność? Wielu filozofów, etyków, psychologów świeckich i duchownych zastanawiało się nad tym. Zastanawiali się artyści, napisano książki, malowano obrazy… A my, Ludzie, nadal nie rozumiemy czym jest wolność.

W kontekście wolności, wolnych wyborów każdego człowieka, społeczności mniejszych i większych w czasach wszechobecnej konsumpcji zawsze widzę jeden obraz, który mną wstrząsnął:
Kiedy byłam w Marakeszu, jeździłam z resztą wycieczki autokarem. Mnóstwo brudu, niedokończonych budynków – domów, smród, fruwające reklamówki i pełno anten satelitarnych. Kobiety obładowane zakupami i dziećmi i odpoczywający mężczyźni. Tam nie ma wolności. Tam życie toczy się wokół reguł Islamu. A on, mimo właściwych podstaw, wykorzystywany jest do ekspansji, podboju niewiernego świata i wojny. Bezlitosnej i krwawej.

Czy w ten sposób ja nie szanuję religii innych? Poglądów? Nie. Jestem przeciwna ekspansji dla władzy i ślepocie społeczeństwa w imię źle pojętej tolerancji. Namawiam do nauki historii i nauki na cudzych błędach, aby nie my, a nasze dzieci i wnuki mogły żyć w spokojnym świecie.

Kto chce pokoju ten szykuje się do wojny…