Codzienność, Dom, Gadżety kobiety, Humor, Styl życia

Nie żryj po nocy!

Nie żryj po nocy! – Darła się na mnie moja Śp. Mama. Ja, niby grzeczna, ale wiecznie zbuntowana, brałam se to do serca, ale i tak żarłam. I żrę nadal. Choć teraz już rzadziej.

Ale wracając do Mamy. Długo się przejmowałam tym, że ona ma rację. Ale kiedyś, pewnego dnia, kiedy ja już byłam po trzydziestce a Ona przed siedemdziesiątką, życie sprawiło, że jeździła na wózku, zastałam światło w kuchni. O 1:00 w nocy. Nienormalne, bo Mama zawsze o tej porze spała. „Coś się stało” – pomyślałam i poszłam sprawdzić. Podchodzę… Patrzę… O nie! Nie wierzę! Wózek zaparkowany pod lodówką, drzwi z lodówki otwarte a Mama z głową w środku… – Mamo! co się stało? (myślałam, że szuka jakichś leków), a ona podskoczyła , odwraca się do mnie z kiełbasą w ręce i mówi: – No co, głodna byłam!

Daniel (www.helloffice.pl) miał dzisiaj słaby dzień przez te koty swoje. W zasadzie to miał już ten słaby dzień od piątku. W sumie, to się zastanawiam dlaczego i nic racjonalnego nie przychodzi mi do głowy. Ja od samego rana w robocie, bo wiecie: plany, sprzedaż, koniec miesiąca … nawet nie miałam czasu powiedzieć „dzien dobry”. Dzwonię do niego i pytam – Co tam? Słyszę, jaki ten dzień jest ch…owy UPS! beznadziejny! A mnie, kurcze, roznosi energia. No to nadaję: „a to to zrobiłam, a to tamto, a to tu załatwiłam, a to wpis masz genialny…” Przy okazji odpaliłam żelazko, pralkę, powiesiłam pranie, zafarbowałam białą koszulkę na szaro, wyprasowałam wszystkie T-Shirty, pogadaliśmy o robocie, powiesiłam pranie, wstawiłam kolejne… W pewnym momencie Daniel mówi: – Ty jesteś tak nakręcona, już cię widzę, jak Ty skaczesz, jak taki króliczek na endorfinach! No tak! Miljon rzeczooofff na raz, to podskakuję to tu, to tam i zamykam po kolei sprawy. A on przy okazji wymontował filtry, zapomniał karty do szlabanu (mea culpa), kupił nowe i dojechał do domu. A mnie się kończy miesiąc sprzedażowy (no tak, już mówiłam, ale to ważne). Kończy MI SIĘ! NAM SIĘ! Robić trza!

Frytkę mam w zębach a tu na kanale TLC lektor pyta: „Potraficie odróżnić krwiaki od hemoroidów?” Udusiłabym się tą frytką. „Dobrze, że mam ubezpieczenie” – pomyślałam po chwili. Aaaa! Przyjechał dzisiaj do mnie Mój Srajfon! W zasadzie nie mój tylko Nooofffka nieśmigana! Ha! Naprawili 😉

Dowiedziałam się, że jutro 3:30 pobudka! Mam stos papierów na stole i kupę roboty. No i nie wstanę tak wcześnie, a pojadę chyba z kołdrą i poduszką. Ale najpierw Nowy Odcinek Gry O Tron. A co! Kto mi zabroni?