Codzienność, Styl życia

Spokój dzięki Wam!

Spokój dzięki Wam u mnie zagościł na dobre. Zamykanie spraw ciążących na wątrobie to chyba najlepsza rzecz, jaką możemy dla siebie zrobić. Ja cieszę się dzisiaj z obrotu spraw. Bo z każdym „do widzenia” przychodzi „dzień dobry”. Są sprawy, które można zamknąć od razu, są takie, które potrzebują czasu. Ale to właśnie czas odgrywa największą rolę. Czas i Wy wokół mnie, którzy jesteście ze mną, którzy wylewacie na mnie kubły zimnej wody i dodajecie otuchy.

Decyzje, które są nieodwracalne, są najtrudniejsze do podjęcia.

Znam niewiele osób, które lubią ucinać jednym cięciem swoje sprawy. Ja do nich nie należę. Miętolę i miętolę długo, ale obiecuję sobie, że to się zmieni. Dlaczego? Bo chcę zrobić to, czego najbardziej się boję.

Dzisiaj sprzątam swoje mieszkanie.

Dotykam każdego centymetra ściany, stolika, parapetu, kwiatka. Każdej książki i bibelotu. Sprzątam swoje mieszkanie, które będzie mieć tylko moją energię i energię moich dzieci i śpiącej pod fotelem Pepsi. Pachnie świeżością, przestrzenią i nowym oddechem. Zmieniam lekko ustawienie światła, co da mi miłą odmianę. Wrócił mi także apetyt.To ważne, bo już zaczęłam się martwić. Od kilki dni nie byłam w stanie nic przełknąć. W życiu nie sądziłam, że tak się ucieszę na burczenie w brzuchu!

To jest dobry dzień również dla moich Blogowych Koleżanek.

Magda i Kasia zdobywają wyróżnienia. W tym miejscu zachęcam Was do zajrzenia na ich strony, bo warto.

Zmieniam też lekko formułę mojego bloga.

Sprawy sercowe mogą już zejść na dalszy plan. Zamierzam pisać o bardziej kontrowersyjnych sprawach. Zaczęłam też pisać książkę. Uwaga! Fragmenty będę publikować w specjalnym Dziale, który utworzę niebawem.

A tymczasem…

Co nas czeka jutro, będzie jutro. Dziś czekam na Córki i chcę dobrze przeżyć resztę mojego dnia!

Jak Wam mija sobota?

Podzielcie się ze mną w komentarzach.

Buziaki!

Zasprzątana Czarna

  • Gratuluję Kaśku! Baaaardzo lubiam Cię czytać, pisz proszę dużo i często. Ja wróciłam mega zmęczona z mojego urlopu. Nastawiam pralkę za pralką i sama siebie też muszę uprać bom mazursko ubrudzona :))) Pozdrawiam Cię serdecznie :*

  • Dziękuję Aśku :* Cieszę się że Jesteś, Będę pisać dużo i często 🙂 My już leżymy z dziewczynami na kanapie i mamy różne babskie zajęcia przy siatkówce 🙂 Będziemy mieć piękne paznokcie i ufarbowane włosy. Pozdrawiamy Ciebie wszystkie :***

  • Dziękuję Kasiu! <3 Oddychaj wolnością i ciesz się nią. Teraz jest Twój czas! 🙂
    Trzymam mocno kciuki za książkę! <3

  • Adam Pieszczuk

    W sobotę we Wrocławiu wspierałem moją przyjaciółkę, która ma problem z odnalezieniu się po utracie pracy.
    Jestem jak żołnierz, nie zostawiam rannych na polu bitwy. 😉