Codzienność, Gadżety kobiety, Książka, Pasje, Styl życia

Tygrysy, lwy i szczury…

Tygrysy, lwy i szczury…

Kawałek Sztywnego Pala Azji… Jedna z moich ulubionych kapel jeszcze z czasów… Smutna Środa.

Odbywam już od jakiegoś czasu mentalny powrót do 89 roku. Kończę wtedy podstawówkę i żywo obserwowałam zmiany systemu w Polsce. Brzydziłam się polityką, bo ona poróżniła mnie z rodzicami, to oni wkurzali się codziennie oglądając TV od wielu, wielu lat… Jednocześnie znałam wszystko… wszystko, co wtedy się działo. Historię miałam w małym palcu a czasy współczesne… Byłam dumna, że żyję w czasach Wielkich Przemian. Zmiany ustroju dały mi wtedy nadzieję, że coś się zmieni w Polsce. Że czasy, kiedy mieliśmy tylko musztardę i ocet na półkach, a po kawę stało się w kilkusetmetrowych kolejkach się wreszcie zmienią. Że kiedy otworzą się granice, a potem, po latach Schengen… Że to zmieni nasz kraj, Nas i Nasze umysły… Że będziemy korzystać i żyć dobrze, godnie z podniesioną głową. Że przestaniemy się wstydzić, że jesteśmy Polakami. Że… Prawo będzie prawem sprawiedliwym dla wszystkich i nie będzie  w kraju osób uprzywilejowanych. Że łapówkarstwo zniknie, a słowo „załatwić” nabierze nowego wymiaru.

Mentalność Polaka jest znana do dziś na całym świecie.

Tymczasem Lwy żyją sobie ponad prawem, a Szczury dały się złapać w wyścig, „kto pierwszy”… Organizują się w stada, słabsi poświęcają się dla silniejszych… jednak co zrobi ten ostatni najsilniejszy… jesli zostanie sam? W pojedynkę zajdziesz dalej ale w grupie siła…

Tygrysy…

Zmiany u mnie, wychodzenie na prostą opatrzone jest nowymi doświadczeniami, przemyśleniami i działaniami. Kiedyś nie pomyślałabym nawet o tych sprawach, w imię których dzisiaj działam. Moje refleksje na temat życia, które przelewam na karty mojej książki, fantastyczno – obyczajowo – politycznej, otwierają przede mną nowe drzwi. Choć wcześniej miałam możliwość ich otwarcia, nie było mi dane. Bo często jest tak, że wystarczy otworzyć umysł. I wtedy wszystko jest łatwiejsze. Byliście kiedyś za granicą? Ale nie na wczasach w Egipcie z All Inclusive bez wyjścia z hotelu. W prawdziwym świecie, w kraju, wtopiliście się w miejscowych tubylców, rozmawialiście z nimi? Zobaczyliście ich twarze, świat, problemy, zasady? Zrozumieliście ich język? Tak jak na przykład dziś Polacy powracający do naszego kraju próbują zrozumieć nas tu i teraz? Dziś? W tym kraju odwiecznego absurdu?

Oprócz tego, że zamiast Polo Cocty pijemy dziś Pepsi, Prince Polo zmieniło „tylko” opakowanie, Pewex i Baltona są już teoretycznie niepotrzebne, a półki uginają się od wszelakiej maści towarów, od czasów Bieruta, Gomułki i nawet Gierka w nas zmieniło się NIEWIELE. Zmiany w 89 roku to zmiany pozorne.

Ale… na chwilę koniec polityki.

Nie umiem znaleźć właściwych słów na to, co dziś doświadczyłam. Od poranka do teraz. Wszystko na miejscu, we właściwym czasie, z uśmiechem i … adrenaliną. Odpowiednie kawałki w Focusie, sukcesywnie podgłaśniane i z radością słuchane. Trasa na strzelnicę z Maćkiem na kolanach, pracując i … ;).

Na strzelnicę… No właśnie.

Jak to jest, że do tej pory nijak nie mogłam spełnić tego marzenia? No nie do końca, bo w pierwszej klasie liceum jako jedyna dziewczyna zapisałam się na szkolną strzelnicę w Liceum Hanki Sawickiej w Rybniku. Strzelałam z KBKS. Ale z bardzo nieobiektywnych przyczyn, bo zazdrość ówczesnego chłopaka, dziś Oficera WP, spowodowała, że dla niego – bo z miłości – zrezygnowałam ze swoich marzeń. A już wtedy całkiem nieźle mi szło.

Dzisiaj, pisząc te słowa, moje ręce jeszcze pachną prochem strzelniczym.

Godzina. Tylko i aż. GODZINA. Wystrzelanych 150  naboi 9 mm z broni krotkiej: Glock 17,19i 22C, CZ75 mega celna, na bazie której Mossad zrobił Jerycho, Beretta 92, Karabin Skorpion, MP5K, strzelba…Generalnie nie było pudła. Strzelałam w tarczę i to dość celnie. Zabawa w strzelanie do tarczy umieszczonej blisko (25 m) szybko przestała mnie cieszyć. Im tarcza dalej, tym lepiej. I … mam wrażenie, że celniej. Ale tarcze jeszcze potrzebuję przejrzeć. Jestem do tej pory w ciężkim szoku, pozytywnym, bo kilkanaście lat temu chciałam… zrobiłabym dużo dobrego… dziś już chyba jestem zbyt stara… czy w tym wieku można jeszcze?… Hmmm…

To, że dziś mogę być sobą to może być problem.

Dla kogo? Na pewno dla tych, którzy łamią podstawowe zasady. Bo nie wiem, czy Wy zauważyliście, że czy lwia…przepraszam!!! Lewa czy prawa strona to wszystko jeden ch…j. Pooglądałam sobie ostatnio trochę materiałów źródłowych i faktów z ostatniej 25 letniej historii. Ludzie, których wybieramy to ludzie chorzy, niekompetentni, wiecznie pod wpływem jakichś substancji, manipulatorzy, dyktatorzy, grający do własnego ogródka, własnego portfela…  Pieprzą farmazony, są emocjonalni, nieprofesjonalni, nierzeczowi… Czasem znajdzie się Wilk wśród baranów, ale często zostaje zaszczuty lub… Politycy to wciąż ta sama ekipa, zmieniająca jedynie barwy… A my, Naród nie interesujemy się tym, do czasu aż ktoś pozornie zacznie nam zabierać nasze prawa i wprowadza swoją sprawiedliwość. Tylko nawet wtedy nie chcemy zobaczyć, że pod tą przykrywką są gotowane poważne incydenty, poważne sprawy, sprawy fundamentalne… Nie chcemy widzieć, słyszeć, mówić, bo lubimy jako naród cierpieć Milijony i mieć spokój.

Ile razy w imię spokoju złamaliśmy własne zasady?

Własne, wewnętrzne … zdradziliśmy siebie a potem nie mogliśmy spać, jeść, popadaliśmy w stany depresyjne lub obsesyjno-kompulsywne, szkodząc tylko sobie? Gdzie Ci mężczyźni z jajami? Mogę Was policzyć na palcach jednej ręki, Jeden Jest blisko blisko. Nareszcie. Pokazujący synom, co to Bóg Honor i Ojczyzna. Nie w rurkach, z torebką, wyślizgujący się, nie szanujący świata wokół, zamykający się przed porno i grami RPG. Albo w alkoholu i na drugi dzień z kacem i RedBullem grzecznie zapieprzający do pracy w imię kredytu we Franku. Gdzie te kobiety uczące własną postawą córki lojalności wobec swojej rodziny i męża? Pokazujące wartości, dbające o dom, spokój i szczęście. Naturalne piękności a nie lalki do dmuchania, robione na jedną modłę?

Mieliście tak, że Wasze marzenia się spełniały dzięki Innym Ludziom? Mieliście tak, że mogliście spełnić Czyjeś marzenia? Nic wielkiego nie robiąc? Będąc tylko SOBĄ?

Pytanie brzmi: jak to jest być sobą?

To było smutna środa

Jeden z tych dni

Salka duszna i mała

Wszędzie krzyk i hałas

Tygrysy, lwy i szczury

Podziemnej popkultury

I ostro i dużo

To był sygnał przed burzą

Potem była ulica

Ktoś uciekał ktoś krzyczał

Ich dziesięciu tych dwóch

Łatwa zdobycz dla lwów

Krew krew na murach

Podziemna popkultura

I krew krew na murach

podziemna popkultura

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Ja spaceruje po przedmieściach

To jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Na naszych przedmieściach

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Ja spaceruje po przedmieściach

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Na naszych przedmieściach

To jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Ja spaceruje po przedmieściach

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Godzina dwudziesta

Na naszych przedmieściach

To było smutna środa

Jeden z tych dni

Salka duszna i mała

Wszędzie krzyk i hałas

Tygrysy, lwy i szczury

Podziemnej popkultury

I ostro i dużo

To był sygnał przed burzą

Potem była ulica

Ktoś uciekał ktoś krzyczał

Ich dziesięciu tych dwóch

Łatwa zdobycz dla lwów

Krew krew na murach

Podziemna popkultura

I krew krew na murach

podziemna popkultura

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Ja spaceruje po przedmieściach

To jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Na naszych przedmieściach

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Ja spaceruje po przedmieściach

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Na naszych przedmieściach

To jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Ja spaceruje po przedmieściach

Jeszcze nie noc

Godzina dwudziesta

Godzina dwudziesta

Na naszych przedmieściach